Prędzej czy później musiało do tego dojść. Dziś na stronie Joggera pojawił się regulamin z kuriozalnym stwierdzeniem, zapewniającym pełnię władzy właścicielowi serwisu:
Serwis zastrzega sobie prawo do usunięcia bez ostrzeżenia oraz refundacji kosztów aktywacji konta w przypadku:
[...]
innych działania Użytkownika, które zostaną uznane za szkodliwe dla serwisu.
Rejestracja w serwisie jogger.pl kosztuje teraz 3 PLN + VAT. I dobrze, bo dzięki temu zyska i blox i jabba.
Nie czuję się faktem wprowadzenia opłat w tym serwisie szczególnie mocno zdziwiony. Akcja sparrowa jest klasycznym zawłaszczeniem środowiska skupionego wokół Joggera i skomercjalizowanie go. Czy bulwersuje mnie to? Niekoniecznie.
Po pierwsze – jogger.pl jest w tej chwili opcją, a nie jedynym możliwym wyborem.
Po drugie – najprostszy wordpress oferuje znacznie więcej niż jogger.
Po trzecie – istotą joggera była jego społeczność – która zaniknęla – zamieniona na coraz większą ilość nastolatków piszącą o bzdurach. Limitując dostęp do owej mitycznej społeczności – zamykamy dostęp tym właśnie najbardziej sensownym ludziom.
Po czwarte – po co płacić za coś – co można mieć za darmo (vide blox.pl, jabba.pl wordpress.com itd. itd.
Zmiana reguł gry wiąże się jednak z innym zapytaniem – czy postawa właściciela serwisu jest etyczna?
Czy zarabia na swoim serwisie w pełni legalnie? Czy opłaca łącze, na którym znajduje się serwer? Czy głośne przepisanie od podstaw serwisu i niechęć do ujawnienia kodu była realnym działaniem – czy tylko wybiegiem aby uciec przed licencją GPL?
To tylko pytania. Chciałbym poznać odpowiedzi.
Popularity: 9% [?]
Wolę żeby były opłaty niż żeby w końcu jogger przeszedł taką zapaść jak chrome.pl
A Twoje pytania o legalność to po prostu śmiech na sali.
Hmm, zabrzmiało to znowu arogancko. Więc chodziło mi tylko o to, że szukasz sensacji, gdzie jej nie ma :)
@riddle: nie szukam sensacji. mam wszystko co mi do szczescia potrzebne.
czy moglbys mi wyjasnic – tutaj albo na priva – jakie masz watpliwosci do moich pytan do legalnosc?
pozdrawiam
mr
Ponieważ zakładasz, że on na serwisie zarabia. Okej, można tak to ująć, ale artykułujesz to w taki sposób, jakby cała kasa szła do niego, Jogger.pl stał się komercyjny, etc. A to nie tak.
Sparrow ma dostęp do statystyk całego serwera, wie co się przydarzyło rok temu (jogger miał zostać zamknięty ale zrzutka na nowy serwer pomogła) i 2 tyg temu (wymiana dysku na szybszy bo baza padała) i nie chce żeby nagle stało się coś złego. Przewiduje, jak napisał, że 12% więcej wizyt każdego miesiąca w końcu zarżnie jego portfel bądź będzie musiał znowu liczyć na ludzi (w sumie to nie zawiódłby się moim zdaniem). Dlatego wprowadza miniodpłatność za rejestrację, aby:
- wywalić z serwisu puste i martwe konta, które także są w bazie i jakieś na nich operacje są przeprowadzane.
- ustanowić zaporę dla 14latków dla których nawet zapłacenie 3 PLN za jedną rzecz to rozbój w biały dzień (nie mający dochodów i konta bankowego)
- zapobiec sytuacji że nagle braknie pieniędzy, bo on musi utrzymywać siebie i żonę i dom i jednocześnie gigantyczny serwis jogger.pl. Chrome.pl świadkiem.
Zarabianie które wylistowałem jest całkiem legalne, ponieważ serwer i serwis są jego.
Realne działanie przepisania kodu to wynik w postaci masy zmian i poprawek i ton fcjonalności które czekają do dodania do Joggera – ze Sparrowem gadam codziennie.
Jeśli więc odejście od Open Source jest przełożone na lekkie utyskiwania eksużytkowników i wyniesienie Joggera ponad inne polskie serwisy … to ok, ja na to idę.
Pamiętaj też że mimo że bloguję tam od roku o blogu stanowi zawartość a nie platforma. A do tego krytykowanie Joggera za to że nie jest tak super jak kiedyś jest po prostu ślepotą – nawet teraz wymienię Ci z 50 blogów które zasługują na miano lepszych od różnych wordpressowych „devtechbloguff”. A sam zarzut że Wordpress lepszy? Już pisałem – przykładowo Tebe jdzie na bloxie. Ale… Who cares?
Sparrow wprowadził opłaty zrzekając się jednocześnie jakiejkolwiek odpowiedzialności – może z dnia na dzień zamknąć serwer, zutylizować bazę danych i nic się mu na podstawie regulaminu nie zrobi. Na wolnym rynku taki serwis nie miałby szans, nie zostałby w ogóle uznany za poważny, ale Jogger pasożytuje na społeczności wolnego oprogramowania i dzięki temu może istnieć.
Zwracam również uwagę na to, że Sparrow może z dnia na dzień wziąć bazę danych za zakładnika i żądać za nią dowolnie dużego okupu (ilu użytkowników robi regularne backupy?); może wprowadzić opłaty stałe lub od każdego wpisu i też nic mu nie będzie można zrobić. Niedoskonałość GPL 2.0 pozwoliła zawłaszczyć ten niegdyś obiecujący projekt.
Aha, jeszcze jedno:
Riddle: nie ma żadnego odejścia od Open Source, a jedynie odejście od darmowości. Polski Jogger de facto nigdy nie był wolnym oprogramowaniem. A gdyby był, to nie byłoby tych wszystkich problemów, które usiłuje się teraz zwalczać wprowadzając opłaty. Jak to mawiał Kisiel: „Socjalizm – jest to ustrój, w którym bohatersko zwalcza się trudności nieznane w żadnym innym ustroju”. Z zamkniętym kodem jest analogicznie.
@Krzysztof Jurewicz: Kisiel to był mądry człowiek. Ale koledze riddlowi ten „nick” może nic nie powiedzieć już niestety ;)
@riddle: w dyskusji na moim moim joggerowym koncie (http://mrman.jogger.pl/2006/03/29/utf-8-4) napisałem co mam mniej więcej na myśli i dlaczego uwazam ze:
- zamykanie kodu to zly pomysl
- pobieranie oplat to zly pomysl
Poza tym – mowimy tu caly czas o jakichs – Bog wie jakich oplatach – a przeciez realne koszty (lacznie z domena) zamknelyby sie – przypuszczam – w mniej niz 3k rocznie – z uwzględnieniem całkowitej wymiany sprzętu!!
Jabba nie zyska, bo żeby założyć tam konto trzeba spełniać założenia zawarte w Regulaminie i zostać zaakceptowanym przez dotychczasowych userów.
A Regulamin mają, delikatnie mówiąc, drastyczny.
Nerf, zapominasz o jednym. :> Poprzedni regulamin też mówił o tym że admin robi co chce. Jak widać robi to już 3 lata.
Ciekaw jestem, czy szanowny autor tego wpisu kiedykolwiek osobiście, własnoręcznie i samodzielnie administrował czymś tak dużym i wymagającym dla zasobów serwera, nie mając z tego nawet złamanego grosza.
@enleth: Nie za bardzo lubie sie chwalic, ale dla twojej wiadomosci:
hostuje w tej firefox.pl, aviary.pl, thunderbird.pl i http://www.jabberpl.org (wraz z jego stara wersja). Do niedawna utrzymywalem oprocz tego strone szluug.org i jedyny rss 7thguard’a (1000 jednoczesnie otwartych polaczen).
firefox.pl ma 30 tysiecy unikalnych odwiedzin dziennie i okolo 600 tysiecy hitów.
Z zadnego z opisanych powyzej „hostingów” nie czerpię jakichkolwiek profitów (raz otrzymałem od SzLUUGa połowę opłaty za nowy dysk).
Mam nadzieję że jest to wyczerpująca odpowiedź na twoje pytanie.
To znacząco zmienia postać rzeczy. Rozumiem, że całe przedsięwzięcie nie stanowi problemu od strony finansowej, mimo tak znacznego ruchu?
@enleth: Nie stanowi problemu od strony finansowej, gdyz jestem w tej samej sieci akademickiej co jogger.pl. Dlatego tez uwazam komercyjne dzialanie w takich sieciach za nieetyczne (nie mowie ze jogger.pl jest w tej chwili takim dzialaniem).
A widzisz. Trzeba było to napisać… inaczej by się do posta podeszło. Nie mówię o zmianie zamysłu komentarza, ale jego sposobu rozpisania.
No to mogę powiedzieć jedno – cholerne szczęście masz