30 lis 2007
Listopad
Minął pracowicie.
Lubię ten moment, kiedy przejeżdżam na most na Odrze, zostawiając za sobą pęd, gwar i pośpiech, wyścig i hałas. Schodząc ze stopni wagonu ląduję w nieco innym świecie, gdzie ludzie są milsi, korki mniejsze, a trawa bardziej zielona a bilety droższe. Szczecin. Dobrze być w domu.